Autyzmnews.pl

Informacje, badania, aktualności o autyzmie

Badania nad autyzmem

W górę, w górę i daleko – WIEK AUTYZMU


Balon sercePrzez Cathy Jameson

Mój mąż i ja mieliśmy okazję odlecieć w zeszły weekend, aby wziąć udział w gali w Teksasie. Kilka tygodni wcześniej poszliśmy na kolację zorganizowaną przez tę samą grupę non-profit, ale odbyło się to w lokalnym lokalu niedaleko domu. Przy tym, ile się dzieje, zawsze czekamy na randki, kiedy pojawiają się te szanse. Szczególnie lubimy wyjeżdżać na randki, kiedy możemy znaleźć opiekunkę na noc dla dzieci. Moja mama będzie mogła mieć oko na Ronana i jego rodzeństwo przez 29 godzin, kiedy nas nie będzie, więc poszliśmy.

Kiedy poszliśmy na lokalną imprezę, obserwowało go rodzeństwo Ronana. Prawie nie udało mi się pójść na tę wieczorną kolację, ponieważ Ronan nie czuł się dobrze poprzedniego dnia. Miał niską gorączkę i był bardzo zmęczony. Mimo że gorączka spadła, nadal był bardziej zmęczony niż zwykle. Ronan nie mówi nam, kiedy go boli, ale kiedy widzimy zmiany w jego zachowaniu, wiemy, że coś jest nie tak. Zdecydowałam już, że nie pójdę z mężem na lokalny obiad. Ale tak szybko, jak gorączka Ronana się pojawiła, tak szybko odeszła. Bez innych niepokojących objawów zmieniłem zdanie na kilka minut przed wyjazdem. Wskakując w sukienkę i szpilki, musiałam towarzyszyć mężowi na imprezie przez kilka godzin.

Mając stały kontakt z dziećmi tej nocy, wyjazd był dobrą decyzją. Byłoby to pierwsze spotkanie tej grupy w naszym regionie. Tam poznaliśmy się, poznaliśmy nowych ludzi, ponownie nawiązaliśmy kontakty z przyjaciółmi i bardzo dobrze się bawiliśmy, wspierając organizację, która ugruntowała swoją pozycję w lokalnym regionie.

Kiedy ponownie zaproszono nas do dołączenia do grupy w Teksasie, jednym z moich ulubionych miejsc, bardzo chciałem tam pojechać. Oprócz możliwości ponownego wsparcia ich, mielibyśmy szansę spotkać się z moim najlepszym przyjacielem z liceum. Ona i jej rodzina mieszkają około 30 minut od miejsca zdarzenia. Z kimś gotowym do pomocy Ronanowi i innym naszym dzieciom, z czasem wolnym od pracy iz pokryciem kosztów podróży – na pewno błogosławieństwem – otwierały się przed nami wszystkie drzwi.

Tak więc o 6:55 rano w ostatnią niedzielę rano, w górę, w górę i ruszyliśmy!

Wylądowaliśmy 30 minut wcześniej i byłem tak podekscytowany. byliśmy daleko. Byliśmy razem. Mieliśmy nie tylko galę, na którą czekaliśmy tego wieczoru, ale także lunch z najlepszym przyjacielem na zawsze. Nie mogłem przestać się uśmiechać. Wszystko szło tak, tak dobrze.

Potem włączyliśmy telefony.

Ding.

Ding.

Ding.

Alarmy zarówno mojego męża, jak i mojego telefonu komórkowego leciały jak błyskawica.

O nie.

O nie.

O NIE!!

Ronan był chory. Gorączka, którą miał kilka dni przed naszym wyjazdem, powróciła. Nie był chory od ostatniego razu, kiedy wyszedłem. Tym razem nudności towarzyszyły gorączce. Czy dzieci i moja mama poradzą sobie z tym, co dolega Ronanowi?

Zanim dotarliśmy do strefy odbioru bagażu, zacząłem szukać lotu powrotnego. W myślach już wróciłam do samolotu i godzinę pojechałam z powrotem do naszego domu. Odciążyłam moją cudowną mamę i dzieci od obowiązków. W mojej głowie kupiłam Ronanowi wszystko, czego potrzebował i wróciłam do matkowania wszystkim innym. Z pewnością przegapiłbym całą zabawę i fanfary, jakie gala miała do zaoferowania, gdybym wrócił samolotem, ale byłem chętny, a nawet szczęśliwy, że wróciłem do domu. Mogłem złapać lot o 13:00, 17:00, 7:30 lub 9:00 z powrotem do domu. Spokojnie, mogłem wrócić.

Najważniejszym pytaniem było… czy muszę iść?

Mama powiedziała, żeby nie. Była przekonana, że ​​ona i dzieci poradzą sobie ze wszystkim.

Nie byłem jednak pewien, ponieważ nadal przeglądałem opcje lotu powrotnego.

Poczucie winy z powodu pozostawienia wszystkich rzeczy i wszystkich ludzi zżerało mnie, gdy zastanawialiśmy się, co robić. Ponieważ wyjechaliśmy tak wcześnie rano, nie miałem okazji zjeść pełnego posiłku. Postanowiliśmy udać się do hotelu, napić się kawy, coś przekąsić i zameldować się w domu. Przez następną godzinę wysyłano ciągłe SMS-y i wykonywano telefony. W tym czasie fale mdłości również opadły. Gorączka wkrótce spadła i Ronan zaczął odsypiać wszystko, co go nawiedziło. Miał być w porządku!

Zanim mogłem wrócić do domu, Ronan naprawdę czuł się dobrze. Bez gorączki, bez problemów z brzuszkiem i wrócił do normalnego stanu.

Nareszcie mogłem znowu odpocząć.

Więc zrobiłem.

Ponieważ było to ostatnie wydarzenie roku dla organizacji non-profit, byłoby całkiem duże. Byłoby to również całkiem fantazyjne. Zanim się przebraliśmy, zjedliśmy lunch w kawiarni w Teksasie z moją najlepszą przyjaciółką i jej mężem. Potem poszliśmy na spacer po sklepach starej głównej ulicy starego teksańskiego miasteczka, które przypomniało mi małe miasteczko, w którym mój najlepszy przyjaciel i ja chodziliśmy do liceum. Ogarnęły mnie wspomnienia prostych czasów. Wspomnienie tych wspomnień wywołało u mnie uśmiech. Nadal się uśmiechałem, gdy dowiedzieliśmy się, co robią jej dzieci i co robią moje dzieci. Rozmawialiśmy o tym, dokąd życie prowadzi ich jako rodzinę i dokąd prowadzi nas jako rodzinę. Kupiliśmy pamiątki, złapaliśmy kawę z lokalnej kawiarni i cieszyliśmy się słońcem. Spędziliśmy z nimi tylko kilka godzin, ale bycie ze wspaniałymi przyjaciółmi na całe życie było darem.

Później tego popołudnia, przed udaniem się na galę, ponownie zameldowaliśmy się z dziećmi i moją mamą. Nadal mieli się dobrze i byli szczęśliwi, słysząc, że możemy cieszyć się naszym popołudniem. Chciałem, żeby mogli być z nami w kontakcie na wypadek nawrotu choroby Ronana, ale nie było takiej potrzeby. On też miał dobre popołudnie. On też miał na szczęście spokojny wieczór.

Z drugiej strony, mieliśmy wkroczyć w ekscytujący wieczór.

Wysłuchaliśmy znakomitych mówców, zjedliśmy niesamowity posiłek i byliśmy świadkami emocjonującej aukcji na żywo. Hojni zwolennicy byli bardzo hojni i wywarli wpływ, który pomoże rodzinom wojskowym w potrzebie. Kiedy wieczór dobiegł końca, mieliśmy okazję kontynuować rozmowy, delektować się drinkami „po imprezie” i spędzać czas towarzysko. Byłem jednak wyczerpany, więc położyłem się spać.

Niezbyt często zakładam szpilki i nową sukienkę, ale za każdym razem jestem wdzięczna. Zwykle oznacza to, że oderwałam się od rzeczywistości na kilka godzin. Moja rzeczywistość może być trochę stresująca. Może przyjść z nieoczekiwanymi momentami, a ostatnio także z nieoczekiwaną chorobą.

Kiedy wychodzę na palcach z domu i tak daleko jak Teksas, jak w zeszły weekend, zawsze liczę swoje błogosławieństwa. Potrzeba dużo planowania z mojej strony, aby móc jechać. Dla każdego, kto wejdzie w moje buty, wymaga to dużo pracy z ich strony. Ostatnim razem to moja mama wkroczyła i pomogła utrzymać dom w ruchu. Następnym razem będzie to przyjaciel, któremu zaoferowano, że będzie miał oko i uszy na Ronana i dzieci. Nie martwię się zbytnio o odejście od wszystkich rzeczy i wszystkich ludzi. Następny czas jest tuż za rogiem. Wiąże się to również z kolejnym lotem i wyjazdem na kolejną ekscytującą imprezę, planowaną prawie rok temu.

Kiedy potwierdziłem, że jadę, nie myślałem, że Ronan może zachorować, tak jak zrobił to dwa ostatnie razy. Nie kalkulowałem też, jak daleko od niego będę. Byłem po prostu szczęśliwy, że mogłem z mężem spędzić noc. Znowu będziemy tylko my, jak wtedy, gdy byliśmy młodą randkującą parą. Tak wiele osób mówiło nam, żebyśmy wychodzili na randki, kiedy tylko możemy. „Nigdy nie chcesz stracić siebie nawzajem. Życie będzie zajęte. Dzieci będą domagać się Twojej uwagi. Ale nigdy nie zapominajcie o znalezieniu czasu dla siebie nawzajem.” To było trudne do zrobienia. Ale ponieważ ważne jest, aby znaleźć czas dla siebie nawzajem, staramy się to robić.

Modlę się, aby nadchodząca podróż, którą wspólnie zaplanowaliśmy, zakończyła się sukcesem. Będę się modlić, żeby Ronan i dzieciak mieli się dobrze także tym razem. Z góry pomodlę się dziękczynnymi modlitwami za osoby, które zaoferowały nam pomoc w opiece nad dziećmi. Jeśli chciałbyś pomodlić się ze mną o to wszystko, byłbym bardzo wdzięczny.

Cathy Jameson jest redaktorem współpracującym w Age of Autism.

Odliczamy nasz apel o pasujący prezent o wartości 10 000 $! Używamy DonorBox do naszych darowizn online i zawsze możesz wysłać czek na Autism Age PO Box 110546, Trumbull, CT 06611. Darowizny można odliczyć od podatku – EIN to 47-1831987. Akceptujemy również CRYPTO poprzez Coinbase i inne instrumenty finansowe. Dziękuję Ci.

Podarować

Podaruj wiedzę w te święta. Nowe książki CHD i Skyhorse Publishing:

Kliknij okładkę lub tytuł, aby zamówić:

Kłamstwa, które powiedział mi mój rząd: nadchodzi lepsza przyszłość (Obrona zdrowia dzieci) autorstwa Roberta W. Malone’a

Dzięki wkładowi wybitnych lekarzy, naukowców i ekspertów w swoich dziedzinach, Lies My Gov’t Told Me oferuje kompleksowe spojrzenie na pandemię koronawirusa – gdzie jesteśmy dzisiaj, jak się tu znaleźliśmy i co jest na horyzoncie. Rzucając wyzwanie mainstreamowej narracji rząd-farmaceutyka-media, rozdziały tej książki nie tylko oburzą czytelników, ale także dostarczą informacji i nadziei.

Profile rannych poszczepiennych: „Cena do zapłacenia przez całe życie” (obrona zdrowia dzieci)
Czy urazy poszczepienne naprawdę „jeden na milion”, jak nieustannie powtarzają nam rządy i eksperci ds. zdrowia publicznego? To kompleksowe spojrzenie na dowody przedstawione przez Children’s Health Defense, zilustrowane dziewięcioma historiami z życia wziętymi poważnych szkód poszczepiennych, ujawnia, że ​​​​łagodne pedałowanie przez agencje ochrony zdrowia związane z zagrożeniami związanymi ze szczepionkami jest niebezpiecznym kłamstwem.

Prawdziwy Anthony Fauci Bill Gates, Big Pharma i globalna wojna z demokracją i zdrowiem publicznym (obrona zdrowia dzieci) Robert Kennedy, Jr.
Finansowane przez firmy farmaceutyczne media głównego nurtu przekonały miliony Amerykanów, że dr Anthony Fauci jest bohaterem. Ręce w dół, on jest wszystkim, ale nie.

Przyczyna nieznana: Epidemia nagłych zgonów w 2021 i 2022 roku, Ed Dowd
Dostępne w przedsprzedaży już teraz.
Co zabija młodych, zdrowych Amerykanów? Edward Dowd, były analityk z Wall Street i zarządzający portfelem BlackRock, bada epidemię nagłych zgonów w Ameryce.



Źródło

Udostępnij