Autyzmnews.pl

Informacje, badania, aktualności o autyzmie

Badania nad autyzmem

W nagłym wypadku – WIEK AUTYZMU

W nagłym wypadku – WIEK AUTYZMU


Naklejka ostrzegawcza EmergencyBy Cathy Jameson

Kim podzieliła się w zeszłym tygodniu czymś, co przypomniało mi o incydencie, który miał miejsce w naszym domu w marcu…

Wtorkowa noc, 21:15

Nie zamierzałem jeszcze iść spać, ale po prostu musiałem skończyć z dniem. Mój mąż był przez jakiś czas poza miastem, a ja byłam wykończona próbą zrobienia wszystkiego dla wszystkich ludzi. Po rodzinnych modlitwach i gdy tylko Ronan znalazł się w łóżku, powiedziałem dzieciom, że też muszę iść spać. Chciałem tylko wstać i pooglądać jakąś bezmyślną telewizję.

Więc zrobiłem.

21:19

Czas na piżamę.

Właśnie dostałem się pod kołdrę. Właśnie otworzyłem laptopa. Właśnie zaczęłam oglądać głupie przedstawienie, kiedy młodsza siostra Ronana zapukała głośno do drzwi mojej sypialni.

„MAMO, MAMO, MAMO!” Była szalona.

Właśnie powiedziałem jej dobranoc, więc nie spodziewałem się, że wejdzie do mojego pokoju tak głośno i nerwowo jak ona.

21:23

„Wow, co się dzieje, kochanie? Zapytałam.

„Mamo, policja jest przy drzwiach. Policja. Są u naszych drzwi!” wypaliła szybko.

Wyskoczyłem spod kołdry. Kiedy wstałem, usłyszałem dzwonek do drzwi. Co u licha?? Minutę wcześniej usłyszałem cichy dzwonek do drzwi, ale pomyślałem, że to część programu, który oglądałem – niektórzy ludzie w programie siedzieli w salonie mieszkania. Rozmawiali o przyjściu przyjaciół, więc pomyślałem, że dzwonek do drzwi, który usłyszałem, to ci przyjaciele.

Nie, nie było tego w programie – pochodziło z mojego domu!

Tak szybko wybiegłem z sypialni. Przebiegłem obok Izzy, złapałem bluzę, nałożyłem ją i pobiegłem do drzwi wejściowych. Ostatni raz, kiedy potrzebowaliśmy pomocy policji w domu, było lata temu – kiedy Ronan wędrował pewnej bardzo mroźnej, zimowej nocy. Z sercem łomoczącym mi w piersi, wyjrzałam przez okno w drzwiach frontowych i byłam zaskoczona. Patrzyła na mnie bardzo młoda kobieta. Wydawało mi się, że znam wszystkich z naszej sąsiedzkiej policji, z których wszyscy byli mężczyznami. Widziałem jej kamizelkę kuloodporną z napisem POLICJA, ale nie mogłem dostrzec nic więcej.

Kto jest u moich drzwi?!

21:24

Zaglądając przez szybę z zewnątrz, młody oficer zapukał i powiedział: „Policja, proszę pani”.

Było ciemno, a światło na werandzie wciąż było wyłączone. Więc nie mogłem dostrzec więcej niż zarys jej twarzy. Włączając włącznik światła, oboje dalej patrzyliśmy na siebie. Moim pierwszym odruchem była panika, kiedy to wszystko się zaczęło. W tym momencie również panowała panika.

Bez zastanowienia otworzyłem drzwi wejściowe, a także drzwi z siatki. Jestem pewien, że powiedziała, kim jest, ale jedyne, o czym mogłem pomyśleć, żeby powiedzieć to: „Co się dzieje?”

„Szukam Lindy. Dostaliśmy telefon, żeby ją sprawdzić… możesz mi powiedzieć, czy wszystko z nią w porządku?

– Lindo? Kto? Co?” – zapytałem bardzo zdziwiony. Szybko kontynuowałem, powiedziałem: „Nie ma tu Lindy”. Mój umysł ścigał się, kto w pobliżu nas wymagałby sprawdzenia? Wtedy dotarło do mnie: „Proszę pani, jakiego domu szukasz?”

Patrząc na swój notatnik, podała adres.

Ogarnęła mnie fala ulgi. Potem ukłucie frustracji. – To są obok – powiedziałem do oficera. Wskazując na lewo od nas, dodałem: „Myślę, że ją tam znajdziesz”.

Młody oficer przeprosił obficie. Uśmiechnąłem się, przyjąłem przeprosiny i życzyłem jej szczęścia. Potem zamknąłem drzwi i szybko poszedłem poszukać Izzy. Nie widziała holu, ale trzymała się na tyle blisko, by słyszeć całą rozmowę. Zrelaksowała się w chwili, gdy się przytuliliśmy.

21:26

Trzymałem ją mocno.

Trzymałem ją, dopóki nie skończyła mnie przytulać.

Trochę po 21:30

„Mamo, tak się bałem. Nie miałem pojęcia, dlaczego policja tu jest. To znaczy, Ronan jest bezpieczny, więc dlaczego się pojawiła? – zapytała Izzy ze wzruszeniem.

– Kochanie, wiem. Ja też nie mogłem zrozumieć dlaczego – odpowiedziałem jej.

Mój mąż i moja najstarsza córka byli owej nocy daleko stąd. Ale obie nasze pierwsze myśli nie dotyczyły ich miejsca pobytu ani ich bezpieczeństwa. Naszą pierwszą myślą był Ronan.

Ronan był w domu.

Był bezpieczny.

Był pod przykrywką.

Nie wędrował.

Nie miał żadnych ataków.

On też nie upadł.

Więc dlaczego pojawiła się policja?

To było pytanie Izzy i ja pomyśleliśmy o tym, gdy tylko usłyszeliśmy policjanta przy drzwiach. To było takie dziwne. To było takie zagmatwane. Ale kiedy żyjesz częścią swojego życia w ciągłym stanie zmartwienia o kogoś innego, ta myśl nie jest tak dziwna i nie jest tak zagmatwana.

Od tak dawna wszystko układało się Ronanowi tak dobrze, że sama obecność tej młodej kobiety całkowicie nas zaskoczyła. Uścisnęliśmy się jeszcze raz. Zanim puściłem, zapytałem Izzy, czy nic jej nie będzie.

– Tak, mamo – w końcu się uśmiechnęła. „Wracaj do łóżka. Będzie dobrze.”

21:46

Oboje bylibyśmy w porządku.

Ostatecznie.

Adrenalina z tych kilku minut pulsowała w naszych żyłach długo po tym, jak wycofaliśmy się do własnych sypialni. Kiedy tego wieczoru odmówiliśmy modlitwy, Izzy wspomniała, że ​​ma do odrobienia tylko godzinę pracy domowej. Jednak ukończenie jej zajęłoby jej kilka godzin. Chociaż wcześniej miałem ochotę załamać się po bardzo długim dniu, obudziłem się po północy.

Przez pewien czas myślałem o każdej możliwej niemożliwej myśli.

Kiedy to się stanie, nigdy nie zasnę.

22:06

Ponieważ byłam tak rozbudzona i ponieważ nie było jeszcze strasznie późno, napisałam do mojej siostry i naszego najlepszego przyjaciela. Nasz najlepszy przyjaciel jest żonaty z funkcjonariuszem organów ścigania. Ten incydent wstrząsnął mną i potrzebowałem wsparcia moich przyjaciół. Potrzebowałem też odpowiedzi na pytanie.

„Więc po prostu otrzymaliśmy niewłaściwą reakcję policji domowej. Przestraszyłem nas wiecznie żyjącą kupę… to było dla kontroli socjalnej… myślę, że dla (starszej) mamy sąsiada.”

Powiedziałem wtedy, że nie wiedziałem o nowym oficerze, młodej kobiecie.

„…to przeraziło mnie jeszcze bardziej. Czy ona jest legalna? To był mroczny i paniczny stan. Była bardzo uprzejma, a potem bardzo przepraszająca. Wskazałem jej we właściwym kierunku… Jestem z powrotem pod kołdrą, gotowy do ponownego rozpoczęcia mojego głupiego show.

Zarówno moja siostra, jak i najlepsza przyjaciółka od razu odpowiedziały na mój SMS.

Byłem bardzo wdzięczny.

Jeszcze raz odtworzyłam sytuację w mojej głowie, a potem zapytałam: „Myślę, że otworzyłam drzwi niewłaściwie i chciałabym radę twojego męża. Musiałem włączyć wszystkie wewnętrzne światła. Potem musiałem zapalić zewnętrzne światło, potem otworzyłem frontowe drzwi. Czy nie powinienem otwierać drzwi? Jestem pewien, że mógłbym porozmawiać przez okno od frontu. Ale wszystkie komórki mózgowe odeszły w chwili, gdy Izzy weszła do mojej sypialni i powiedziała mi, że policja jest przy naszych drzwiach!

22:21

„Jeśli możesz wyjrzeć i zobaczyć radiowóz, powinno być w porządku”.

To była kolejna dziwna rzecz – poza niespodziewanym wieczornym gościem nie widziałem, jak ta młoda kobieta dostała się do mojego domu. Kiedy potrzebujemy pomocy policji, ktokolwiek odpowie, zaparkował tuż przed naszym domem. Kiedy początkowo wyglądałem przez okno, nie widziałem nigdzie żadnych pojazdów policyjnych.

Nic nie widziałem, bo radiowozu nie było przed moim domem. To było przed domem sąsiada na prawo od nas. Dopiero gdy zobaczyłem policjanta wchodzącego na mój podjazd, zobaczyłem samochód. Zostawiła włączone niebieskie światła – ale były one stałe niebieskie, a nie migające niebieskie, których się spodziewałem.

Mąż mojej przyjaciółki również udzielił mi tej rady, jeśli kiedykolwiek będzie następny raz: „Inną opcją byłoby poprosić o numer odznaki, uprzejmie dać im znać, że zamierzasz sprawdzić, czy mają tam być, i zadzwoń pod numer alarmowy policji i zweryfikuj.”

Nie wiem, czy pamiętam, żeby zrobić to spokojnie, mimo tego, jak bardzo się zdenerwowałam. W 2012 roku, kiedy zadzwoniłem 9-1-1, kiedy Ronan wędrował, ledwo mogłem odebrać telefon. Były tylko 3 numery, które musiałem wybrać, ale ręce trzęsły mi się tak bardzo, że wybieranie ich zajęło wieczność.

Kiedy przygotowywałem się do napisania tej historii, ponownie skontaktowałem się z moim najlepszym przyjacielem. „Pamiętasz tę straszną noc? Cóż, napiszę o tym. Daj mi znać, jeśli mogę dodać jeszcze jakieś wskazówki”. Rada, którą otrzymałem, brzmiała: „Poproś o ich nazwisko i numer odznaki, a nie powinni odmawiać… również wiele miast ma to, dzięki czemu możesz wysłać SMS-a pod numer 911, dzięki czemu możesz również zweryfikować przez to”.

SMS-y 911! Nie miałem pojęcia, że ​​to była opcja.

Wszystkie informacje, które otrzymałem tej nocy w marcu i ponownie w zeszłym tygodniu, były pomocne. To informacje, o których nigdy nie myślałem, że będę potrzebować. To informacje, którymi chciałem się podzielić po tym, jak Kim podzieliła się tym, że pewnego dnia ona i jej córka spotkały policjanta w ich sąsiedztwie. Nigdy nie wiemy, kiedy nasze dzieci będą potrzebowały pomocy ze strony pomocników społeczności.

Nigdy nie wiemy, kiedy nasza pomoc będzie potrzebna.

Losowe popołudnie, kilka dni później, gdzieś po 17:00

Niedługo po tej strasznej nocy Izzy weszła do domu z odrobiną energii w swoim kroku.

„Mamo, pamiętasz tego policjanta, który przyszedł do naszego domu? To nie nasz dom potrzebowała, ale sąsiada? Cóż, po prostu jej pomogłem, kiedy jeździłem na deskorolce! Na ulicy mieszka dziewczyna, która być może uciekła, szukała jej i nikt nie wiedział, gdzie jest. Wiem, gdzie mieszka dziewczyna i wiem, gdzie spędzają czas niektórzy z jej przyjaciół. Nie znam ich osobiście, ale powiedziałem, że jeśli ją zobaczę lub któregoś z jej przyjaciół, zadzwonimy. Miałem zaraz wrócić do domu i powiedzieć ci, ale zostałem i pojechałem kilka ulic dalej na wypadek, gdybyśmy mogli pomóc znaleźć dziewczynę.

Attadziewczyno, Izzy!

Noc, kiedy ten policjant się pojawił, naprawdę nas przestraszyła. Ale oto moja córka zaledwie kilka dni później poświęciła część swojego wolnego czasu, aby pomóc innej rodzinie, rodzinie, która prawdopodobnie też była bardzo przestraszona. Czasami martwię się, że moje dzieci za dużo widziały, za dużo słyszały lub za dużo przeżyły w porównaniu z rówieśnikami. Wiem jednak, że to, co widzieli, słyszeli i doświadczyli, dało im siłę do powrotu. W mgnieniu oka, również w panice, zmienię to, co stało się z ich bratem i jak wpłynęło to na ich dzieciństwo. Nie zmieniłbym jednak tego, że stali się jednymi z najsilniejszych ludzi, jakich znam. Nie mogłem tego zrobić. Ronan potrzebuje ich siły, ja też.

Cathy Jameson jest redaktorem współpracującym z Age of Autism.



Źródło

Udostępnij