Autyzmnews.pl

Informacje, badania, aktualności o autyzmie

Badania nad autyzmem

Kac społeczny: autyzm i wydarzenia społeczne

Kac społeczny: autyzm i wydarzenia społeczne


„Niezależnie od tego, czy wydarzenie Ci się podoba, czy nie, kac społeczny jest nieunikniony”

Autor: Katarzyna Londero

Mam autyzm, mam ADHD i lubię imprezy towarzyskie. Istnieje powszechne błędne przekonanie, że osoby z autyzmem unikają wydarzeń towarzyskich, ponieważ nam się nie podobają. To, czego nie lubię, to wpływ, jaki na mój umysł i ciało ma uczestniczenie w nich. Ten wpływ nazywa się kacem społecznym. To uczucie zwykłego wyczerpania i wyczerpania zasobów, którego doświadczają osoby neuroróżnorodne po wzięciu udziału w spotkaniu towarzyskim.

Maskowanie, aby ukryć moje neuroróżne cechy

Pojedyncza interakcja społeczna może prowadzić do zmęczenia i poczucia wyczerpania, ale potrzeba wydarzenia towarzyskiego, aby wywołać kaca społecznego. Jednym z głównych powodów takiego stanu rzeczy jest konieczność maskowania. Maskuję się przed innymi, aby ukryć moje rozbieżne cechy i jako próbę wpasowania się w neurotypowe społeczeństwo. Nie jest to dobre dla mojego zdrowia psychicznego, ale nie jest też brak akceptacji dla mojego prawdziwego ja. Maskowanie to mechanizm obronny.

Szczególnie trudno jest zarządzać maską, gdy spędzam czas z kilkoma innymi osobami. Dla każdej osoby mam różne maski. Oznacza to, że oglądanie ich wszystkich razem bardzo komplikuje sprawę, ponieważ staram się zmieniać maskę przy każdej rozmowie. Pracuję nad usunięciem mojej maski społecznej, ale wymaga to praktyki z każdą osobą. Widzenie kilku osób naraz oznacza, że ​​mój domyślny mechanizm obronny wraca do normy.

Przyjemny poranek

Decydując, czy będę w czymś uczestniczyć, muszę czuć, że ma to dla mnie wartość. Wolę przebywać z ludźmi, których dobrze znam; starzy przyjaciele i rodzina. Może lubię wydarzenie z ludźmi, z którymi się komunikuję, ale rzadko podejmuję ryzyko. Moje ostatnie doświadczenie ładnie to podkreśla.

W zeszłym tygodniu spędziłem cudowny poranek z przyjaciółmi. Spotkaliśmy się po raz pierwszy od miesięcy i wszyscy byliśmy tam z naszymi partnerami i dziećmi. Rano czułem się świetnie. Znaleźliśmy idealne miejsce na piknik. Dzieci bawiły się ładnie, pozostawiając dorosłym swobodny posiłek i nadrabianie zaległości.

Gdy tylko wsiadłem do samochodu, aby wrócić do domu, mój mózg miał wrażenie, że eksploduje z czaszki. Ból głowy tak silny, że wpłynął na moją mowę i żadna ilość wody ani leków nie mogła go złagodzić. Wiedziałem, że utknę tak na co najmniej trzy dni, a może i dłużej. Istnieje również ryzyko przeziębienia w tym czasie, ponieważ moje zasoby są niskie, a to oznacza złe samopoczucie przez co najmniej dwa tygodnie.

Kac bez mdłości

Zdecydowanie porównałbym wpływ imprezy towarzyskiej do kaca, ale bez mdłości. Mam bardzo złą głowę i często boli mnie szyja. Czuję dreszcze, a potem za gorąco. Pragnę słodkich i ciężkostrawnych potraw i chcę po prostu leżeć w łóżku. Różnica polega na tym, że kac społeczny trwa znacznie dłużej.

Wpływa na mnie nie tylko fizycznie, ale także psychicznie. Czuję się na krawędzi i staram się skupić myśli (nawet bardziej niż zwykle). To z kolei prowadzi do paranoi, ponieważ wiem, że nie mam pełnej kontroli nad swoimi zdolnościami. Wtedy wkrada się nieprzydatne „a co jeśli”.

Zabawa, którą mam, nie może zmniejszyć kaca

Jak pokazuje moja historia, dobre doświadczenie towarzyskie nadal będzie prowadzić do społecznego kaca. Niestety nie da się tego pomniejszyć o to, ile się bawię. Jednak złe doświadczenia społeczne mogą poważnie wpłynąć na nasilenie kaca. Mam tu na myśli takie, które zmusza mnie do ukrywania mojego prawdziwego neuroróżnorodnego ja lub, co gorsza, gdy ktoś mnie obraża lub obraża. Częścią kaca staje się to, że w kółko powtarzam to, co zostało powiedziane i jak żałowałam, że nie zareagowałam, gdybym tylko mogła to przetworzyć wcześniej.

Czas przetwarzania

To kolejny czynnik, który sprawia, że ​​wydarzenia towarzyskie są wyczerpujące, mój czas przetwarzania może być powolny. Mogę być w stanie nawiązać wyjątkowe połączenia z prędkością błyskawicy, ale jeśli chodzi o interakcje społeczne, jest opóźnienie.

Obudziłem się w nocy po spotkaniu towarzyskim i zdałem sobie sprawę, że ktoś mnie obraził i nic nie powiedziałem. Potem męczę się z tą rozmową, próbując uchwycić kluczowe informacje, aby wymyślić, jak rozwiązać je we własnej głowie. Oczywiście nie mogę tego rozwiązać; Zostało mi po prostu wyrywające mi z serca uczucie zranienia, nie wiem nawet, jaka była prawdziwa przyczyna.

Wszystko o równowadze

Jak więc poradzić sobie z tym konfliktem? Chcę coś zrobić, ale sprawia mi to ból. To kwestia zrównoważenia tego. Muszę być całkowicie prawdomówny, kiedy to robię, inaczej to nie zadziała. Nie muszę się tym z nikim dzielić, ale ważne jest, abym była szczera wobec siebie, jeśli chodzi o to, jak ludzie, których spotykam, wpłynęli na mnie w przeszłości. Czy sympatyzują z moimi potrzebami, czy jest szansa na podstępne kopanie wśród drobiazgów?

Teraz rozumiem, dlaczego czuję się w ten sposób po wydarzeniach towarzyskich, ustalam pewne granice i zasady, aby zmniejszyć wpływ. Każde wydarzenie, o którym wiem, że spowoduje u mnie towarzyskiego kaca, musi pozostać samotne, pozostawiając co najmniej dwa tygodnie po obu stronach z bardzo niewielkimi planami. Te czasy zależą od wydarzenia, ale uważam, że jest to dobry balans i zapewnia mi wystarczająco dużo czasu na regenerację.

Wydarzenia, których należy unikać

Istnieje kilka wydarzeń, które zawierają kombinację wyzwań, które są po prostu zbyt duże. Kac byłby tak destrukcyjny, że mógłby trwać tygodnie iw tym czasie jesteś bezbronny. Po prostu nie warto.

Tego typu wydarzenia będą miały co najmniej jedną z następujących cech:
• Nieprzewidywalne
• Brak szczegółów
• Nie znam dobrze gospodarza/organizatorów
• Organizatorzy nie wiedzą, że jesteś osobą autystyczną i/lub nie chcesz, żeby to zrobili
• Wiele osób uczestniczy, których nie spotkałeś
• Gospodarz/organizator, który nie popiera uwzględniania Twojego autyzmu

Co mam zrobić, jeśli zostałem zaproszony na wydarzenie, które zawiera coś z tej listy? Unikaj, unikaj, unikaj!

Na pierwszym miejscu stawiam własne potrzeby

Największą przeszkodą, jaką musiałem pokonać, aby podjąć te decyzje, było zaakceptowanie, że mogę kogoś urazić, odrzucając zaproszenie. Odrzucenie zaproszenia nie jest obraźliwe, jeśli uczestnictwo spowodowałoby ból. Możesz nawet pójść o krok dalej i powiedzieć, że obraźliwe jest dla ciebie, że ktoś, znając twoją sytuację, oczekuje, że pójdziesz.

Jestem bardzo wdzięczna za przyjaciół i rodzinę, którzy bardzo mnie wspierają. Zanim zdecydowaliśmy się na piknik z moimi przyjaciółmi, zaproponowano obiad w środku tygodnia w Londynie. Powiedziałem im, że nie jest to coś, z czym czuję się komfortowo, a oni wymyślili alternatywę.

To są przyjaciele, którzy znają mnie od 20 lat. Chociaż moja diagnoza pojawiła się dopiero niedawno, zaakceptowali mnie taką, jaką jestem od momentu, gdy zostaliśmy przyjaciółmi. Nie kwestionowali moich zmagań, chwalili mnie za moje dary. To jest klucz. Osoby neuroróżnorodne mają dary i jeśli możesz znaleźć przyjaciół, którzy to wspierają i akceptują Twoje wyzwania, to spotykanie ich od czasu do czasu jest warte kaca (choć tylko!)

Stawiam się na pierwszym miejscu dla moich dzieci

Odkąd zostałam mamą, stałam się znacznie bardziej rygorystyczna w sposobie spędzania czasu. Muszę być na tyle zdrowa, aby opiekować się moimi dziećmi. Kac towarzyski (prawdopodobnie pod postacią prawdziwego kaca) w wieku 20 lat był łatwiejszy do przezwyciężenia, ponieważ mogłem całkowicie odpocząć bez konieczności myślenia o nikim innym. To już nie wchodzi w grę i naprawdę dziękuję za to moim dzieciom. Zapewniają, że naprawdę stawiam siebie na pierwszym miejscu i cenię własne doświadczenie. Nie chcę już walczyć w milczeniu i kłaniać się pod presją tylko dlatego, że ktoś chce, abym wymyślił liczby na ich imprezie towarzyskiej. Prawdziwi przyjaciele zgodzą się i zrozumieją, że czasami to nie wystarczy, aby móc uczestniczyć.

Nie musisz się tłumaczyć

Odkąd dowiedziałam się, że jestem autystyczna, stałam się znacznie bardziej świadoma tego, dlaczego zmagam się z niektórymi zadaniami. To dało mi pewność, że mogę uniknąć takich sytuacji. Ostatecznie, dopóki osoba, z którą mam do czynienia, wie, że mam autyzm, dalsze wyjaśnienia nie są potrzebne. Jeśli chcą więcej, kieruję ich w stronę zasobów internetowych, aby mogli zrozumieć na swój sposób. Nie jest moim obowiązkiem wyjaśnianie im mojego autyzmu. Jeśli ktoś przeczytał o tym, a potem ma do mnie konkretne pytania i czuję, że pochodzi z empatycznego miejsca, to cieszę się, że mogę przeprowadzić tę rozmowę.

Zanim dowiedziałem się, że mam autyzm, czułem się wyczerpany po spotkaniu towarzyskim. Uznałem to za zaniedbanie i nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego tak się dzieje za każdym razem. Teraz wiem, że mam autyzm i że mam kaca w towarzystwie, mogę to zrobić, aby zminimalizować kaca i uniknąć sytuacji, w których negatywy kaca całkowicie przeważają nad pozytywami z doświadczeń towarzyskich. Polecam każdemu, kto przechodzi przez to samo, aby pracował nad tą równowagą, zasługujesz na to.

Katarzyna Londero

Jestem autystą/ADHDerem, który pisze opowiadania dla dzieci. Niedawno zdiagnozowano u mnie autyzm w wieku 39 lat! Jestem dumną mamą dwóch chłopców w wieku 5 i 2 lat. To oni są moją inspiracją i powodem, dla którego zaczęłam pisać opowiadania dla dzieci. Tworzę neuroróżnorodnych głównych bohaterów i wykorzystuję moje historie, aby pokazać dzieciom, że są idealne takimi, jakimi są, nawet jeśli czują się inaczej.

Poprzez moje blogi chcę pomóc zwiększyć świadomość na temat neuroróżnorodności i tego, jak może ona wpłynąć na tak wielu ludzi, którzy nawet nie wiedzą, że ich dotyczy. Stawiłam czoła wielu wyzwaniom, będąc niezdiagnozowanym autyzmem i jeśli więcej osób zrozumie, czego szukać, dzieci mogą uzyskać wsparcie znacznie szybciej.

Zbiór moich artykułów o autyzmie i ADHD można znaleźć na stronie https://medium.com/@celondero. Możesz mnie również znaleźć na Twitterze pod adresem https://twitter.com/Clondero1

.



Źródło

Udostępnij