Autyzmnews.pl

Informacje, badania, aktualności o autyzmie

Badania nad autyzmem

nie możesz powiedzieć, czy zwracam uwagę » NeuroClastic

nie możesz powiedzieć, czy zwracam uwagę » NeuroClastic


Przez większość czasu nie możesz powiedzieć, czy zwracam uwagę.

To nie znaczy, że jestem zawsze zwracając uwagę. Istnieje bardzo duża szansa, że ​​nie jestem, ale jeśli tak, to może nie być na pierwszy rzut oka oczywiste.

Mogę patrzeć w złą stronę (z pewnością nie nawiązuję kontaktu wzrokowego), może się wydawać, że jestem skupiony na czymś innym (zwłaszcza jeśli jest jakaś forma ruchu, jak drzewo kołyszące się na wietrze), może nawet bawię się gra na moim iPadzie.

Ale to nie znaczy, że nie słucham; w rzeczywistości większość z powyższych rzeczy Wsparcie mnie słuchać.

Widzisz, czasami angielski nie brzmi jak angielski. Sylaby docierają do moich uszu, ale zanim dotrą do mojego mózgu (lub kiedy już są w moim mózgu), zamieniają się w pomieszany bałagan. Jestem pewien, że niektórzy mogą uznać to za dodatkową diagnozę ośrodkowego zaburzenia przetwarzania słuchowego – ale ja osobiście tego nie robię i po prostu uważam to za część mojego przetwarzania sensorycznego związanego z autyzmem.

Ale niezależnie od tego słyszę słowa i słowa powinnam mają dla mnie sens, ale po prostu nie mają. To nie jest stałe i jestem pewien, że wielu z was może się do mnie odnieść, kiedy mówię, że zależy to od wielu czynników.

Powiedz, że jeśli próbuję nawiązać kontakt wzrokowy, słowa wylatują przez okno. Nie mają sensu. To samo, jeśli jest dużo szumów w tle lub jeśli pracowicie próbuję napisać odpowiedź na moim AAC.

Ale łatwiej jest mi cię zrozumieć, kiedy robię coś, co wymaga niewielkiej ilości mojej koncentracji – powiedzmy na przykład robienie łatwego Sudoku (większość jest teraz łatwa, jestem bardzo dobry) lub wiercenie się lub stimming w innej formie.

Tak często nie wygląda na to, że słucham, ale ja rano słuchający.

A to oznacza, że ​​zostaję pominięty w tak wielu rozmowach.

W tak wielu rozmowach mówi się o mnie.

Czuję, że mój głos nie ma znaczenia.

Tylko dlatego, że słucham w sposób, który nie jest akceptowalny dla słuchania neurotypowego.

A jednak słucham. Słucham, zastanawiam się, czy mogę dołączyć do rozmowy (czy mam coś mądrego do powiedzenia? Coś istotnego? Może fakt?), a potem ludzie są zaskoczeni, kiedy nagle wtrącam się. Nie powinny. Siedzę tutaj.

Wygląda na to, że tylko dlatego, że nie patrzę ci w oczy, ani nawet na twoją twarz, ani na przedmiot, o którym akurat rozmawiasz, automatycznie zostaję odrzucony. Że nie chcę być w rozmowie. Ale najczęściej – tak. Nadal chcę być jego częścią, potrzebuję tylko spełnienia moich potrzeb komunikacyjnych tam, gdzie są.

Czy spotkasz się ze mną?

Ostatnie posty napisane przez SiennaWrites (widzieć wszystko)



Źródło

Udostępnij