Autyzmnews.pl

Informacje, badania, aktualności o autyzmie

Badania nad autyzmem

The Going Out Edytuj – Autism Edition

The Going Out Edytuj – Autism Edition


Żargonprzez Cathy Jameson

Nie znam się zbytnio na marketingu, ale wiem, że wymyślne słowa w reklamach mogą pomóc w zwiększeniu sprzedaży. Pomyślałem o tym, kiedy zobaczyłem zdanie, którego nie rozpoznałem: The Going Out Edytuj. Wiedziałem, że ma to coś wspólnego z modą, może nawet z modą. Ale to było to. Cokolwiek to było, zawierało znak dolara.

Czasami nowy żargon dla nastolatków/młodych dorosłych przechodzi mi przez głowę. Na wypadek, gdyby któreś z moich dzieci zaczęło używać tego wyrażenia, chciałem to sprawdzić i zobaczyć, co oznacza. Rzeczywiście, to rzeczy, które nosisz, dodatki, które przyniesiesz lub rzeczy, które dodajesz do swojego stroju. Z Bawełna: wł.

Wyjście Edytuj

Kalendarz pełen planów towarzyskich, imprez i powodów, by się przebrać. Pomyśl o małych czarnych sukienkach, topach, uroczych krojach i spodniach, które idealnie komponują się z Twoimi obcasami. Spodnie jeansowe? Absolutnie. Niezależnie od tego, czy wychodzisz z dziewczynami, tańczysz na parkiecie, czy po pracy na drinka, te nowe stroje zostały stworzone, aby je zobaczyć. Sukienka Bodycon? Zestaw do koordynowania zestawień? Top bez ramiączek i dżinsy w klasycznym stylu „dżinsy i fajny top”? Naprawdę wielkie wibracje. Odśwież swoją garderobę, chwyć kopertówkę – wychodzimy.

Przez te wszystkie dni nie interesuję się modą. Właściwie nigdy tak naprawdę nie byłem. Robiąc zakupy przed narodzinami moich dzieci, jeśli sukienka, koszula lub para spodni pasowały na mnie i jeśli cena była odpowiednia, to bym ją dostała. Nadal kupuję ubrania w ten sposób, także wtedy, gdy jestem w sklepach z używanymi rzeczami (które są moim ulubionym miejscem zakupów). Szukałem kilku rzeczy w sklepie internetowym, kiedy zobaczyłem sekcję, która miała to Wyjście Edytuj tytuł. Zanim zobaczyłem zdjęcie pod nim, od razu pomyślałem o Ronanie. Czy edycja może oznaczać to, co zabieramy ze sobą, kiedy wychodzimy z domu? Zastanawiałem się. Po prostu to nazywamy. „Weźcie swoje rzeczy, dzieci. Przynieście też Ronana”, wołam, kiedy próbujemy wyjść za drzwi, kiedy wychodzimy.

Dokładnie to powiedziałem, kiedy wychodziliśmy z domu w ostatnią sobotę.

Jeden po drugim, dzieciaki wsiadały do ​​samochodu. Ubrani późnym popołudniem, bo po strzyżeniu młodszego brata Ronana szliśmy na mszę. Dziewczyny były w sukienkach i ładnych naszyjnikach. Ich torebki „dopełniały” strój. Ich bracia byli w spodniach khaki i mieli ładne koszule. Miałam na sobie jeden ze strojów mojej „mamy”. Choć bardzo chciałabym przebrać się do kościoła, jeśli Ronan jedzie z nami, muszę założyć spodnie i baleriny. Zbyt wiele razy, gdy był znacznie młodszy, nauczyłem się, że muszę nosić rozsądną odzież do miejsc, w których może nie chcieć przebywać. Noszenie go, czasami na barana, w sukience może być trudne. Może też być krępująca.

Zawsze mamy nadzieję, że będzie chciał zostać, gdziekolwiek pójdziemy, ale łatwiej jest „opuścić scenę w lewo” w wygodnych ubraniach.

Czymś innym, co ułatwia mu, a tym samym i nam, jest przyniesienie rzeczy Ronana, co, jak sądzę, jest tym, czym będzie jego Going Out Edit. Musi wyprzedzać trend, bo zawsze nosiliśmy ze sobą torbę, gdy wychodził. Nieważne, czy to do sklepu, na wizytę u lekarza, czy kiedy dołącza do mnie, żeby odebrać rodzeństwo ze szkoły. Torba, lub jego Going Out Edit, jeśli chcemy, aby brzmiało nieco bardziej ekskluzywnie, musi iść z nami.

Co w tym jest? To się zmieniło przez lata, ale teraz musi mieć:

pielucha

podciąganie

mała torebka chusteczek dla niemowląt

mała przekąska

jego ulubiona książka i zdjęcie

przewód do iPada i ładowarki

jego portfel

jego awaryjne leki napadowe

jego dokumenty Opieki, dokumenty, których nigdy nie myślałam, że będę musiała przynosić, ale chodź ze mną wszędzie, gdzie jest ze mną

Nie ma w tym nic modnego, ale każda rzecz w jego torbie jest ważna. Kiedy je mamy, życie jest łatwiejsze… a przynajmniej łatwiejsze w zarządzaniu. Jeśli zostawię jedną rzecz za sobą, martwię się, że będę jej potrzebować. To zdarzyło się lata temu, kiedy Ronan miał w samochodzie napady padaczkowe. Potrzebował tego, ale zapomniałam zabrać ze sobą jego lekarstwa.

Od tego czasu, za każdym razem, gdy wyjeżdżamy, torba idzie z nami.

Wisząc na haczyku w przedniej szafie, chwytanie go stało się drugą naturą. Przyjechała z nami na naszą wycieczkę w zeszły weekend i jak zwykle służyła świetnemu celowi. Ronan potrzebował tej ulubionej książki i swojego ulubionego zdjęcia 25 minut przed mszą w ostatnią sobotę wieczorem.

Wykonał już naprawdę świetną robotę, przeczesując fryzurę. Chociaż nie była to jego kolej na strzyżenie, zastosował się do ustalonej rutyny, której nauczyli go jego brat i mój mąż, kiedy chodzą do fryzjera. Fryzjer jest zawsze gościnny i jest bardziej niż przychylny dla mojego syna. Ronan wie, że trzyma sekretną skrytkę słodyczy, której nigdy nie dostaje nigdzie indziej, również pomaga. Wiem, że cukierki mogą nie być najbardziej pożywnym wzmocnieniem. Ale w tych chwilach, gdy nic innego nie pomagało mu wciągnąć go do drzwi, na krześle, a potem tolerować ściskanie, brzęczenie i dodatkowy hałas w jej zakładzie fryzjerskim, to pomaga.

Ronan może teraz co drugi miesiąc przesiedzieć profesjonalną fryzurę jak mistrz.

Podobnie jak ostatnio, kiedy tam był, również udaliśmy się do kościoła zaraz po spotkaniu. Cieszę się, że tak zrobiliśmy, ponieważ tak jak ostatnim razem Ronan został na całą mszę! To nie jest nasza rodzinna parafia, do której chodzimy w te dni, ale chodziliśmy tam wystarczająco często w ciągu ostatnich 2 lat, że Ronan to rozpoznaje. Rozpoznanie kościoła i oczekiwań związanych z byciem w nim jest wspaniałe. Jeszcze lepsze jest to, że rutyna, o którą go prosimy, przebiega gładko. Tak jak ostatnim razem, kiedy wszyscy poszliśmy, pozostanie na Mszy nie było jednak łatwe.

Wtedy w grę wchodzą strategie i rzeczy Ronana.

Ronan chce odejść zawsze wokół Ewangelii. Z jego czarną rybą, strona z kotem otworzyła się, niezręczne uściski udzielone młodszemu bratu, plus delikatne wskazówki młodszego brata, cieszę się, że mogę podzielić się tym, że Ronan przeszedł! Wiecie, że to oznacza, że ​​wszyscy przeszliśmy także przez Mszę.

Cj 22 1

Cj 22 2
Cj 22 3

Ronan trochę się zdenerwował po przyjęciu komunii, więc szybko ustawiłem minutnik w telefonie. Do tego momentu zostało nam mniej niż 10 minut. Coś, o co modliłam się, żeby był w stanie tolerować. Ponownie, z jeszcze jednym niezręcznym uściskiem, wyszliśmy po odśpiewaniu hymnu recesji. Powodzenie!

Tak bardzo proszę rodzeństwo, ale nadal dają bez względu na sytuację.

Ronan jest teraz częścią ich codziennego życia. Oznacza to, że rodzeństwo nadal może mu pomóc, nie tylko dlatego, że jest zdolny, ale dlatego, że chce. Podobnie jak ja, celebrują z nim małe rzeczy, ponieważ przynoszą nam wszystkim ogromne zwycięstwa. Samo wyjście za drzwi może być rewelacją. Kluczem było posiadanie wszystkich potrzebnych nam przedmiotów w tej torbie Ronana, a także kilku pozytywnych postaw. To wszystko pozwala mu dalej próbować, próbować ponownie.

Wiem, że ścieżki moich dzieci nie zawsze będą obejmować mieszkanie z nami lub codzienną opiekę nad Ronanem, więc teraz będę cieszyć się tymi małymi chwilami. Te chwile, wraz z całą wiedzą, którą zdobyliśmy po drodze, mogą nam przynieść taką radość. Mogą również zapewnić poczucie spokoju w naszych sercach.

Cathy Jameson jest redaktorem współpracującym z Age of Autism.



Źródło

Udostępnij