Autyzmnews.pl

Informacje, badania, aktualności o autyzmie

Aktualności

Udowodnił, że można! Maciej Oksztulski obronił doktorat

Udowodnił, że można! Maciej Oksztulski obronił doktorat


Można dokonać wiele, trzeba tylko naprawdę tego chcieć. Maciej Okszktulski jest tego najlepszym przykładem. Jako pierwszy w Polsce niemówiący autysta obronił rozprawę doktorską. Jak tego dokonał?

Udowodnił, że można! Maciej Oksztulski obronił doktorat - jako pierwszy niemówiący autysta

Fot: A.Jabłońska-Perkowska/UwB

Spełnił swoje marzenie, bez względu na trudności losu. Maciej Oksztulski obronił rozprawę doktorską. Jednak jego ścieżka kariery naukowej nie przebiegała tak, jak w innych przypadkach. Chłopak jest niemówiącym autystą, więc jego edukacja wyglądała nieco inaczej niż u zdrowych osób.

– Przyznam, że na początku byłem sceptyczny i miałem wątpliwości, czy uda nam się sprawnie i skutecznie zorganizować procedurę doktorską Panu Maciejowi Oksztulskiemu. Uznałem jednak, że musimy spróbować. Niepełnosprawność nie może nikomu ograniczać szansy na rozwój. Jednocześnie zrobiliśmy wspólnie na Wydziale Prawa wszystko, aby sprawdzić, czy Pan Oksztulski zasługuje na stopień doktora nauk prawnych. Obrona rozprawy doktorskiej potwierdziła, że było warto. To sukces nie tylko Pana Oksztulskiego, ale wielu innych osób z nim związanych, także z Wydziału Prawa, na którym jest zatrudniony jako pracownik badawczy. Szczególne słowa uznania należą się panu prof. Maciejowi Perkowskiemu, który od samego początku wierzył w możliwości Pana Macieja Oksztulskiego – mówi prof. Mariusz Popławski, dziekan Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku.

W sukcesie nowego doktoranta duża zasługa należy się właśnie prof. Perkowskiemu. To on był bowiem promotorem pracy doktorskiej „Prawnomiędzynarodowe standardy prawa do nauki i ich praktyczna realizacja przez krajowe instytucje naukowe w odniesieniu do studentów ze spektrum autyzmu. Analiza porównawcza ze szczególnym uwzględnieniem Polski i Stanów Zjednoczonych”.

Obrona była jeszcze przed świętami

Tuż przed świętami, 21 grudnia. odbyła się publiczna obrona. Miała formę zdalną, zgodnie z obecnym zarządzeniem rektora Uniwersytetu w Białymstoku. Przysłuchiwało się jej jednak kilkadziesiąt osób. W jaki sposób niemówiący autysta się obronił? Pisał zdania na klawiaturze, a następnie syntezator mowy odczytywał ich treść. W ten sposób odpowiadał też na pytania, które padały podczas rozprawy doktorskiej. Przez cały czas był jednak opanowany i spokojny. Towarzyszyła mu mama Danuta, która jest asystentem syna i od najmłodszych lat towarzyszyła mu w zdobywaniu wiedzy i realizowaniu marzeń.

– Tak, to wydarzenie jest spełnieniem moich marzeń! Czy jestem dumny? Raczej dowartościowany, jako osoba ze spektrum autyzmu, której celem jest udzielanie wsparcia prawnego osobom ze spektrum autyzmu. Czy system wsparcia osób autystycznych dopuści do realizacji moich celów – zobaczymy – komentuje Maciej. – Z tego co mi wiadomo, to rodzina, która uczestniczyła w wydarzeniu on-line jako goście, o wiele bardziej przeżywała moją obronę. Ja, podobnie jak mama, byłem raczej opanowany i skupiałem się na zadaniach. Chcę podkreślić, że cały etap przygotowań do egzaminów przed obroną oraz cykl egzaminów, stanowi wyczyn na skalę światową. Wielka determinacja i nadzieja na lepsze jutro pomagają mi pokonywać trudności życiowe – opisuje doktorant.

Promotor Macieja przyznaje, że razem ze swoim podopiecznym podchodził do obrony z bardzo dużą cierpliwością. Martwił się też o mamę chłopaka:

– Do obrony Macieja Oksztulskiego dochodziliśmy cierpliwością i pracą. Stopniowo poznawaliśmy siebie i krok po kroku upewnialiśmy się, że jest jak trzeba. Duża w tym zasługa wielu osób, które w różnych aspektach wspierały nasze przedsięwzięcie. O Maćka byłem spokojniejszy, aniżeli o resztę uczestników obrony. Dla części było to nowe doświadczenie i różnie mogli odbierać jego „oryginalność”. Martwiłem się też o emocje pani Danuty Oksztulskiej – mamy Maćka, która jest jego podstawowym asystentem. Na szczęście wszystko przebiegało spokojnie. Dumny może i powinien być Maciek, a ja oczywiście jestem dumny z niego! – mówi prof. Perkowski.

Mama doktoranta przyznaje, że jest szczęśliwa z sukcesu, jaki osiągnął jej syn:

– Tak, wierzyłam, że będzie dobrze i teraz jestem bardzo szczęśliwa. Dla mnie to cud Boży – dodaje Danuta Oksztulska, która jako asystent towarzyszyła swojemu synowi przez całe studia.

To wielki sukces całej uczelni

Całe wydarzenie było niezwykle ważne dla całej uczelni, nie tylko dla Wydziału Prawa. Trzeba było bowiem stworzyć specjalne procedury, które dostosowywały wymogi formalne do możliwości komunikacyjnych Maćka.

– Rozwiązanie, które przyjąłem w tym zakresie, było oparte na założeniu, zgodnie z którym najważniejsze jest, aby w trakcie poszczególnych etapów postępowania doktorskiego dokładnie weryfikować wiedzę, umiejętności i kompetencje doktoranta i ustalić, czy są one wystarczające do nadania mu stopnia doktora nauk prawnych. Mogę z ogromną radością i satysfakcją powiedzieć, że to się nam w pełni udało. Bez żadnych wątpliwości mogę bowiem stwierdzić, że Pan Oksztulski powyższe warunki spełnia. Osobiście przewodniczyłem trzem komisjom, które przeprowadzały egzaminy doktorskie Pana Oksztulskiego, a następnie przewodniczyłem także komisji doktorskiej, przed którą bronił swoją rozprawę doktorską. Wykazał się w trakcie tych egzaminów istotną wiedzą z zakresu prawa międzynarodowego, socjologii i języka angielskiego na poziomie wymaganym od osób ubiegających się o uzyskanie stopnia doktora. W trakcie tych egzaminów doktorant wykazał się również umiejętnością syntetycznego konstruowania odpowiedzi, odpowiadając w przysłowiowy „punkt” na zadawane pytania – wyjaśnia dziekan wydziału prawa.

Kim jest Maciek?

Maciej ma obecnie 30 lat. Gdy miał 4 lata, zdiagnozowano u niego autyzm. Jego bliscy dostrzegali jednak jego potencjał intelektualny i postanowili go rozwijać. Mimo wielu problemów, które pojawiały się na drodze, udało im się wspólnie osiągnąć sukces na skalę krajową, a może i światową.

Chłopak 11 lat temu rozpoczął studia na Uniwersytecie w Białymstoku. Marzył o prawie, więc kierunek ten nie był przypadkowy. Pasjonuje się prawami człowieka, a przede wszystkim osób niepełnosprawnych. Ma fotograficzną pamięć i zna 6 języków obcych.

– Pragnę, tak jak do tej pory pracować nad pomocą osobom z niepełnosprawnościami, a szczególnie w spektrum autyzmu. Czy to mi się uda, trudno powiedzieć. Czy tak pracując, będę mógł się utrzymać? Obecnie jako pracownik naukowy na Wydziale Prawa oraz analityk danych w projekcie EUROPE DIRECT Podlaskie po części realizuję swoje cele naukowe. Chcę podkreślić, że obecnie jestem wolontariuszem Fundacji Oswoić Świat, zajmującej się dorosłymi osobami ze spektrum autyzmu, jestem również członkiem Rady Młodych przy Podlaskim Sejmiku Osób z Niepełnosprawnościami, samorzecznikiem i konsultantem Fundacji Synapsis – odpowiada doktorant.





Źródło artykułu

Udostępnij