Autyzmnews.pl

Informacje, badania, aktualności o autyzmie

Aktualności

Poród. Kiedy wybrać cesarskie cięcie, a kiedy poród siłami natury

Poród. Kiedy wybrać cesarskie cięcie, a kiedy poród siłami natury


  • W weekend towarzyszyłam koleżance w przygotowaniach do porodu. Bardzo chciała urodzić naturalnie w szpitalu im. Św. Zofii. Opisałam to w tekście „Byłam przy porodzie koleżanki„. Publikujemy wybrane listy kobiet, które odezwały się po tym, gdy natknęły się ten materiał w Onecie
  • „Kobieta kobiecie wilkiem. Niestety. Gdy jest dwóch facetów i jedna kobieta, która zdradziła któregoś z nich, to faceci pójdą razem na piwo pod hasłem: >>ona mnie i ciebie niewarta, skoro zdradza<. a=”” kobiety=”” tak=”” zaczyna=”” si=”” mail=”” od=”” gra=”” polki=”” z=”” londynu=””>
  • Jak przewijać i myć dziecko pokazała mi babka z łóżka obok, matka trójki dzieci, a nie babsztyle, które w szpitalu od tego są – tak Joanna wspomina opiekę po porodzie
  • Więcej takich tekstów na stronie głównej Onet.pl
  • .>

  • Jak przewijać i myć dziecko pokazała mi babka z łóżka obok, matka trójki dzieci, a nie babsztyle, które w szpitalu od tego są – tak Joanna wspomina opiekę po porodzie
  • Więcej takich tekstów na stronie głównej Onet.pl

Moja przyjaciółka w poniedziałek opuściła jeden z warszawskich szpitali razem z nowo narodzonym dzieckiem.

Historię opisałam w tekście „Byłam przy porodzie koleżanki. Skończył się cesarką„, który mówił nie tylko o przebiegu porodu, ale i o presji, by rodzić siłami natury, którą na kobietach wywierają inne kobiety.

Dostałam wiele listów od kobiet. Wybrałam dwa, bo przysłały je kobiety w zupełnie innym wieku i z innym doświadczeniem życiowym. A jeden z nich nie dotyczy ściśle tematu porodu – przysłała go pani, która jest w wieku senioralnym i ma za sobą obserwacje tego, jak traktują się nawzajem kobiety w Polsce i w Wielkiej Brytanii.

Druga czytelniczka – Joanna, podzieliła się dramatyczną historią swojego porodu, który lekarze za wszelką cenę chcieli zakończyć siłami natury. Nie zakończyli, co miało i ma do dziś smutne konsekwencje dla jej syna.

Kobieta kobiecie wilkiem

Niestety nic nie dadzą takie apele do kobiet, jak w tym komentarzu – o „siostrzeństwo” i o to, by kobiety „miały w sobie empatię i nie napiętnowały innych kobiet za to, że chcą cesarkę i poród w znieczuleniu”.

I mają rację – to jest logiczne!. A gdy są dwie kobiety i jeden mężczyzna, który zdradził jedną z kobiet z tą drugą, to kobiety się o faceta pobiją. I wybaczą mężczyźnie, bo on „biedaczek nie wiedział, co robi…”

Zazdrość o wszystko

Kobiety są zazdrosne o wszystko – o urodę, młodość, lepsze ciuchy, lepszego faceta, a nawet o znieczulenie przy porodzie. W myśl: „mnie bolało, bo niech i ciebie boli!”. Widziałam, jak kiedyś na forum o cesarkach facet dziwił się: „dlaczego te kobiety takie niesolidarne i grają przeciw sobie?!”. Myślę, że to pozostałość z czasów komuny, gdy kobieta była tylko dodatkiem do mężczyzny.

Bo matki nie reagują, gdy ich partner krzywdzi dzieci, byle zatrzymać mężczyznę w domu. Mężczyzna staje się cenniejszy od dziecka. To smutne, ale coraz więcej widzimy w mediach takich przypadków.

Jestem już w starszym wieku, ale kiedyś, jeśli tylko musiałam coś załatwić w urzędzie, to nie robiłam makijażu, ani nie zakładałam na siebie lepszego ubrania, by nie „podpaść” urzędniczkom. Inaczej niczego bym nie załatwiła. Zresztą i tak te panie już z daleka uśmiechały się do następnej osoby stojącej za mną w kolejce – oczywiście do mężczyzny.

Londyn to nie Polska

Zupełnie inaczej jest np. w UK. Mieszkałam i pracowałam w Londynie przez 12 lat. Będąc już w starszym wieku (między 62 a 74 rokiem życia).

A przemoc jest w Anglii piętnowana społecznie. A dodatkowo kobiety, jeśli są ofiarami przemocy, uzyskują też pełne wsparcie od władz.

Mój list nie jest może tak bardzo ściśle związany z tematem cesarek, ale ma związek z kończącym go apelem do kobiet o wzajemne wspieranie się.

Grażyna

Dalsza część pod wideo.

Kilkanaście godzin męczarni

Fajnie, że ta pani miała wybór. Ja go nie miałam. Zamiast cesarki, (o której nigdy nawet nie pomyślałam, będąc w ciąży i która nie była moim marzeniem) z powodu komplikacji przy porodzie, które wynikły ze zbyt małej ilości wód płodowych, była indukcja porodu. Cewnik Foleya, „masaż” szyjki macicy, oksytocyna…

A poza tym sprawiły, że był to najgorszy, a nie najpiękniejszy dzień mojego życia.

Opieka po porodzie – masakra

Syn ma zaburzenia integracji sensorycznej i zespół Aspergera, co najprawdopodobniej jest wynikiem tych wszystkich przejść, bo ciąża przebiegała książkowo. Nie udowodnię tego, ale jestem o tym przekonana.

Tak samo było z przewijaniem i myciem dziecka – jak to robić pokazała mi dopiero babka z łóżka obok, doświadczona matka trójki dzieci, która właśnie urodziła czwarte, a nie babsztyle, które w szpitalu od tego są.

Drugiego dziecka nie urodzę

Lekarz nie chciał mnie wypuścić do domu, dopóki nie zrobię kupy. Byłam ledwo żywa, próbując coś z siebie wydusić.

Powiedziała, że po porodzie kleszczowym mogę się nie załatwić to i przez 10. (Tak było – 10 dni minęło i dopiero wtedy z ubikacji wyszłam przeszczęśliwa, bo w końcu się udało).

Te wszystkie przejścia sprawiły, że drugiego dziecka na pewno mieć nie będę. Nie mam gwarancji, że nie będzie powtórki z rozrywki, a na to już nie mam siły.

Joanna



Źródło artykułu

Udostępnij