Autyzmnews.pl

Informacje, badania, aktualności o autyzmie

Aktualności

Siedem najczęstszych mitów na temat autyzmu

Siedem najczęstszych mitów na temat autyzmu


Autyzm obrósł wieloma mitami, a często powtarzane półprawdy zagościły w naszym codziennym słowniku i zbiorowej świadomości. Warto dowiedzieć się więcej na ten temat, by nie utrwalać zasłyszanych bzdur.

Autyzm jest chorobą  

Nie. Wszystkie zdania typu: „choruje na autyzm” są błędne. Według obowiązującej klasyfikacji ICD – 10 (Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych), autyzm jest zaburzeniem rozwoju.

Dziecko autystyczne będzie zachowywało się inaczej, niż jego rówieśnicy, ponieważ jego mózg, a zatem cały układ nerwowy, jest inny. Wielu badaczy, lekarzy i naukowców zajmujących się ASD (akronim od Autism Spectrum Disorder, czyli zaburzenia ze spektrum autyzmu), jest zdania, że warto wprowadzić nową terminologię, która mówi o innej ścieżce rozwojowej takiego dziecka.

„Na całym świecie rozwija się zupełnie inny model myślenia o spektrum autyzmu: jako odmiennym, unikalnym wzorcu rozwojowym, a nie zaburzeniu. Wzorcu, który występuje we wszystkich populacjach, wśród ludzi wszystkich kultur, narodowości, o każdym możliwym poziomie intelektualnym czy genotypie” – pisze w swojej najnowszej książce pt. „Człowiek w spektrum autyzmu. Podręcznik pedagogiki empatycznej” dr Joanna Ławicka.  

Cierpi na autyzm  

Od kilku lat rozwija się prężnie ruch samorzeczników. Kim jest samorzecznik, z angielskiego self-advocate? To osoba, która reprezentuje daną grupę – w tym wypadku, będzie to ktoś, kto sam ma autyzm i stara się wytłumaczyć innym ludziom, z jakimi problemami borykają się osoby z ASD. Wielu z nich mówi wprost – cierpimy z powodu braku zrozumienia społeczeństwa, odrzucenia i prześladowań, nie z powodu naszego autyzmu.   

Dziecko, które chodzi do szkoły i jest z jakiegoś powodu inne od reszty rówieśników, często bywa przez nich atakowane. Bardzo duża część osób autystycznych wspomina szkołę, jako istną traumę, przez którą musiały przejść, a spokój odzyskały dopiero w dorosłości.  

Ludzie z autyzmem muszą dostosować się do świata, w którym żyją  

Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy do osoby na wózku mówimy: „Musisz dostosować się do reszty. Nieważne, że masz porażenie mózgowe. Masz być taki, jak inni. Wstań z tego wózka i chodź kopać piłkę”. Nikt o zdrowych zmysłach nie wypowiedziałby takich słów. Ktoś, kto porusza się na wózku inwalidzkim, częściej może liczyć na zrozumienie ogółu. 

Autyzm natomiast jest niewidoczny. Tymczasem autystyczni ludzie odbierają bodźce z zewnątrz inaczej niż neurotypowi (bez autyzmu). Mogą być nadwrażliwi na pewne dźwięki, zbyt mocne światło, czy otaczające zapachy. Nic dziwnego więc, że będą unikać otoczenia, w którym narażone są na dyskomfort lub zachowywać się w sposób dla innych niezrozumiały.  





Źródło artykułu

Udostępnij