Autyzmnews.pl

Informacje, badania, aktualności o autyzmie

Aktualności

Jakie zupy warto jeść zimą?

Jakie zupy warto jeść zimą?


W opinii wielu osób zupa to mało znaczące danie, które może być pomijane. Według nich nie tylko nie zapewnia poczucia sytości, ale także jest niepotrzebnym marnowaniem czasu, który można spożytkować na ugotowanie treściwego dania głównego. Tak naprawdę zup nie powinno się pomijać z kilku względów.

Dlaczego warto jeść zupy? Jeśli w nich dominują warzywa, to z całą pewnością dostarczamy organizmowi pełnowartościowego błonnika pokarmowego, który – jak wiadomo – pobudza jelita do sprawniejszego działania. Między innymi reguluje proces wypróżnień, wspiera mikroflorę jelit (ona odpowiada za odporność), a także pomaga się im oczyścić, chociażby ze znajdujących się w nich złogów. 

Oczywiście, zalet spożywania zup jest więcej. To danie idealne na zimę! Wystarczy podawać je na ciepło, aby szybko rozgrzać organizm po wyczerpującym spacerze, gdy smaga nas zimny wiatr albo jesteśmy przemoczeni po kontakcie z deszczem lub śniegiem. 

Jeśli powyższe argumenty nas nie przekonały do sięgnięcia po zupy, to warto przypomnieć o fakcie, jak to danie wpływa na układ pokarmowy. Zupy z zasady są niskokaloryczne (o ile rezygnujemy z tłustych wstawek), co łatwo przekuć w sukces. Dlaczego? Ponieważ idealnie nadają się podczas kuracji odchudzających. Nie dość, że nie przysporzą nam dodatkowych kilogramów, to także sycą, co pozwala na opanowanie wilczego głodu.

Nie można zapominać, że zjadanie zup to zapobieganie odwodnieniu organizmu! Wbrew pozorom, na utratę wody nie jesteśmy narażeni wyłącznie latem, ale przez cały rok. Odwodnienie jest bardzo groźne dla naszego zdrowia, ponieważ wtedy spowalniają wszystkie procesy zachodzące w organizmie. Ten stan łatwo rozpoznać po tym, że paradoksalnie… puchniemy! W obliczu utraty wody, organizm magazynuje ją w tkankach, co przekłada się np. na powstawanie wałeczków.

Zupa to także solidna dawka warzyw! Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że to właśnie one zawierają cenne witaminy i minerały, które z całą pewnością mogą się przysłużyć zdrowiu. Z tych najpopularniejszych, to witamina C (zapewnia elastyczność naczyń krwionośnych, co przekłada się na regulację ciśnienia, a także poprawiają odporność), A i E (silne przeciwutleniacze, które wspierają wygląd skóry oraz zapewniają sokoli wzrok) czy choćby te z grupy B (one zaś działają korzystnie na cały organizm: szczególnie na pracę układów nerwowego, krążenia, pokarmowego oraz immunologicznego).

Okazuje się, że nasza polska tradycja kulinarna obfituje w wiele zup, które nie powinny ujść naszej uwadze. Często próbujemy również te, które pochodzą od naszych sąsiadów lub innych krajów europejskich. Jakie zupy warto jeść zimą?

Barszcz czerwony – to nie lada gratka dla miłośników Bożego Narodzenia, bo to właśnie wtedy gości na naszych stołach. Trzeba jasno podkreślić: barszcz czerwony jest nie tylko smaczny, ale także zdrowy. To zasługa betaniny – naturalnego barwnika, który odpowiada za intensywny, rubinowy kolor buraków. Okazuje się, że jest zaliczany także do silnych przeciwutleniaczy: pomaga usunąć toksyny, a także rozprawia się z wolnymi rodnikami, które są odpowiedzialne za choroby cywilizacyjne.

Zupa czosnkowa – propozycja rodem od naszych południowych sąsiadów: Czechów! Obfituje, jak łatwo się można domyślić, w czosnek, który zaliczany jest do naturalnych antybiotyków. To zasługa allicyny, czyli pochodnej siarki, która ma działanie przeciwbakteryjne. Czeska zupa czosnkowa nie jest trudna do wykonania, ponieważ zawiera tylko kilka składników. Dlaczego akurat ją warto jeść zimą? Bo świetnie rozgrzewa, dlatego na stokach naszych południowych sąsiadów z łatwością można ją znaleźć.

Zupa jarzynowa – tej zupy nie trzeba akurat nikomu przedstawiać, ponieważ znana jest w każdym polskim domu. Jeśli nie przepadaliśmy za nią w dzieciństwie, to warto przekonać się do poczciwej, klasycznej jarzynówki. To same warzywa gotowane w wodzie, które obfitują w wiele cennych składników odżywczych i witamin. Zupa jarzynowa jest uniwersalna – można dodawać do niej dowolne warzywa w różnych proporcjach. Jednak nie warto zapominać o włoszczyźnie: porze, selerze, pietruszce oraz marchwi. Natomiast dodatek ziemniaków zapewni nam sporą dawkę błonnika.

Rosół – to prawdziwy król zup, bo akurat on na pewno jest podawany w niedzielny obiad u mamy lub babci. Czy ktoś za nim nie przepada? Na pewno znajdą się osoby, które nie darzą rosołu szczególną sympatią, ale warto od czasu do czasu po niego sięgnąć. Przygotowany na chudym mięsie nie jest bardzo kaloryczny, za to świetnie rozgrzewa i dodaje sił za sprawą białka. A co zrobić, jeśli w naszym menu już dawno zrezygnowaliśmy z mięsa? Nic straconego! Bulion warzywny jest łatwy w przygotowaniu, a swoimi właściwościami nie ustępuje tradycyjnemu rosołowi.

Wiele osób hołduje zabielanej zupie, która – niestety – jest bardzo kaloryczna. Lepiej sięgnąć po wywary klarowne, ale takie nie każdemu mogą odpowiadać. Wtedy rozwiązania mogą być dwa: albo zblendowanie zupy na krem, albo zastąpienie śmietany zdrowszym jogurtem naturalnym. 

Należy pamiętać, że zupę można łatwo rozgotować: to wpływa nie tylko na konsystencję użytych składników, ale także na zawarte w niej witaminy. Aby zachować to, co w zupach najcenniejsze, warto wszystkie warzywa drobniej pokroić – wtedy szybciej się ugotują. Można też zmniejszyć palnik pod garnkiem, co ułatwi kontrolowanie gotowania pysznej zupy. 

Zobacz także:

Zdrowe i pyszne koktajle warzywno-owocowe – sprawdź je!

Dieta ziemniaczana – czym jest i jakie daje efekty?





Źródło artykułu

Udostępnij